Jeansy chłopaka – nie rozumiem tego stylu

jeans

Nie rozumiem bieżącego „trendu na chłopaka”. Nie tak dawno byłam w związku na odległość. Mój chłopak i ja mieszkaliśmy w różnych krajach, a za każdym razem, gdy odwiedzał mnie, znalazłem się w posiadaniu paru sztuk odzieży „chłopaka” – jego koszule, jeansy, kurtki których „przypadkowo” zapomniał spakować. I tak, dobrze wiedział, że uwielbiałam przytulić się do jego rzeczy, kiedy nie mogłem go dotknąć, dotrzeć do niego fizycznie. Z pewnością jego jeansy nie były zbyt atrakcyjne dla mnie – wyglądały na workowate, zużyte, noszone, ale chodziło o to, że były autentyczne. Były miękkie, miały dziwny męski zapach i były zbyt duże dla mnie. Po prostu wyglądałam tak, że miałam na sobie zbyt duże (mężczyźni nie są tak drobni jak panie) jeansy… ale nie rozumiem, jakim cudem jest to trend, dlaczego są sklepy z jeansami w stylu „boyfriend jeans” na każdym rogu czy w internecie jak tu: https://zoio.pl/odziez-damska/jeansy.

jeansTendencje te, takie jak „ubrania chłopaków”,”ukradnij jego jeansy”, pojawiają się nie tylko dlatego, że dziewczęta chcą wyglądać ładnie, ale dlatego, że główne marki chcą mieć prawa autorskie do naszych relacji, kiedy zalewają rynek masą par jeansów. To nic nowego. Tak jak zresztą androginiczne trendy. Bądźmy szczerzy – nie zostały one wynalezione przez Coco Chanel, ale są znacznie starsze. Sarah Berhnardt słynęła z jej skrojonych na miarę garniturów, a później Marlena Dietrich w swoim czasie nosiła fantazyjny garnitur z krawatem.

Osobiście uważam, że jest to kwestia klasy społecznej – proszę tylko spojrzeć na panie, o których wspominałam. Kiedy wyobrażamy sobie kobietę noszącą koszule i stare dżinsy, jest dziewczyną z klasy robotniczej. Ale kobieta w garniturze wydaje się być dekadencką arystokratką – i żadna z nich nie jest przeciętną kobietą, z którą większość z nas może się utożsamić. Nie jest to „moda chłopaka”, takie modelki nie wyglądają jakby wyszła z łóżka i nie mogły znaleźć spodni. Prawdziwy styl chłopaka to spontaniczność i możliwość doboru swoich ciuchów.